Jedna osoba planuje spokojny marsz po nadrzecznej promenadzie, druga rusza na kamienisty szlak z podejściem, zejściem i trawersem. Obie chcą chodzić z kijami, ale potrzebują zupełnie innego narzędzia. Na płaskiej trasie kij ma pomagać w rytmicznym, dynamicznym ruchu całego ciała. W górach powinien przede wszystkim zwiększać stabilność, odciążać nogi i dawać pewne podparcie na zmiennym podłożu.
Stąd częste pytanie: kije trekkingowe czy kije do nordic walking? Różnica nie sprowadza się do koloru, materiału ani samej możliwości regulacji długości. Inaczej zaprojektowano rękojeść, pętlę, końcówkę, talerzyk i cały sposób przenoszenia siły. Odmienne są również prawidłowe ustawienie kijów, praca dłoni oraz rytm kroków.
Najprostsza zasada brzmi: kije do nordic walking służą głównie do aktywnego napędzania marszu, a kije trekkingowe do podpierania i asekuracji w terenie. Granica nie zawsze jest absolutna, lecz im bardziej trasa przypomina górski szlak, tym większe znaczenie mają cechy sprzętu trekkingowego. Im równiejsza nawierzchnia i bardziej treningowy charakter marszu, tym lepiej sprawdza się sprzęt nordic walking.
Alpejskie szlaki a nadrzeczne promenady – dlaczego jeden kij nie obsłuży każdego terenu?
Różne cele ruchowe: trening wydolnościowy a asekuracja w terenie
W nordic walking kijki są częścią techniki marszu. Nie służą wyłącznie do utrzymywania równowagi. Osoba idąca prawidłowo aktywnie odpycha się od podłoża, wydłuża krok, uruchamia mięśnie obręczy barkowej i prowadzi rękę do tyłu. Kij pozostaje przez moment za ciałem, a dłoń może się otworzyć. Taki ruch zwiększa zaangażowanie górnej części tułowia i pomaga utrzymać dynamiczne tempo.
W trekkingu cel jest inny. Kije tworzą dodatkowe punkty podparcia, ograniczają przeciążenie kolan podczas zejść, pomagają zachować równowagę na luźnych kamieniach i stabilizują ciało przy podejściu z plecakiem. Marsz może być energiczny, ale technika jest podporządkowana terenowi, ciężarowi bagażu i bezpieczeństwu. Nie trzeba wykonywać szerokiego wymachu ramion ani wypuszczać kija za biodro.
Ta różnica wpływa na konstrukcję. Kij do nordic walking powinien umożliwić płynne wypuszczenie rękojeści i szybki powrót dłoni do przodu. Kij trekkingowy musi z kolei pewnie pozostać w ręce wtedy, gdy użytkownik opiera na nim część masy ciała. Jego rękojeść i pętla są przygotowane do ciągłego chwytu, zmiany ustawienia dłoni oraz obciążania kija z różnych kierunków.
Inny wektor siły: napęd w przód i podparcie pionowe
W marszu nordic walking siła jest kierowana przede wszystkim w tył i lekko w dół, aby odpychać ciało do przodu. Kij stawia się za stopą lub w jej pobliżu, pod ostrym kątem względem podłoża. Jeżeli użytkownik wbija kijki daleko przed siebie i opiera na nich ciężar, przestaje wykorzystywać podstawowy mechanizm tej aktywności.
W trekkingu kij często pracuje bardziej pionowo. Na stromym podejściu można oprzeć go przed sobą i wykorzystać do odciążenia nóg. Na zejściu dwa kijki ustawione nieco z przodu pomagają kontrolować środek ciężkości i ograniczać obciążenie kolan. Na trawersie jeden kij może znajdować się wyżej, a drugi niżej, ponieważ ich długość i kąt pracy dostosowują się do pochylenia stoku.
W praktyce oznacza to, że technika nordic walking jest bardziej powtarzalna, rytmiczna i symetryczna. Technika trekkingowa zmienia się niemal z każdym fragmentem szlaku. Na płaskim odcinku kijki mogą pracować naprzemiennie, na stromym zejściu mogą działać jak przedłużenie hamulców, a na skalnym stopniu jeden z nich może służyć tylko do kontroli równowagi.
Podłoże decyduje o wyborze sprzętu
Nadrzeczna promenada, parkowa alejka, asfaltowa ścieżka czy lekko pofałdowana trasa biegowa mają dość przewidywalną nawierzchnię. Końcówka kija regularnie styka się z podłożem pod podobnym kątem. Nie ma potrzeby używania dużych talerzyków ani rozbudowanego systemu regulacji. Ważniejsza staje się niska masa, wygodna rękawica i płynność ruchu.
Na górskim szlaku sytuacja zmienia się radykalnie. Podłoże może składać się z mokrych korzeni, piasku, błota, żwiru, płyt skalnych albo śniegu. Kij raz trafia w twarde podłoże, a chwilę później zapada się w miękką warstwę. Potrzebne są wtedy odpowiednie groty, wymienne talerzyki i możliwość szybkiego zmieniania długości.
W terenie alpejskim dochodzi jeszcze problem różnicy wysokości między obiema stronami ścieżki. Na trawersie ustawienie kijów o identycznej długości może być niewygodne. Regulowany kij trekkingowy pozwala wydłużyć ten, który trafia po niższej stronie stoku, i skrócić drugi. Kije do nordic walking o stałej długości nie dają takiej możliwości, ponieważ ich długość dobiera się przede wszystkim do wzrostu i techniki marszu po względnie równym podłożu.
Co dzieje się przy użyciu niewłaściwych kijów?
Używanie kijków nordic walking na łatwym, górskim szlaku nie musi od razu powodować problemów. Jeżeli trasa jest sucha, szeroka i pozbawiona stromizn, taki sprzęt może wystarczyć. Kłopot pojawia się wtedy, gdy użytkownik zaczyna mocniej obciążać rękojeść albo potrzebuje szybko zmienić długość kijów.
Odwrotna zamiana również bywa odczuwalna. Ciężkie kije trekkingowe z dużymi rękojeściami i szerokimi pętlami mogą utrudniać prawidłowe otwieranie dłoni podczas dynamicznego marszu. Zbyt gruba rękojeść ogranicza swobodę, a nadmiar masy zwiększa zmęczenie ramion. Kij będzie działał jako podpora, ale niekoniecznie jako narzędzie do technicznego treningu.
- Na płaskiej trasie z kijami trekkingowymi częstym problemem jest sztywny, mało płynny ruch i brak możliwości swobodnego wypuszczenia dłoni.
- Na stromym szlaku z kijkami nordic walking problemem może być niewystarczająca stabilność, zbyt delikatne mocowanie dłoni lub brak regulacji długości.
- Na skalnym podłożu z gumowymi bucikami końcówka może ślizgać się i szybko zużywać.
- Na asfaltowej promenadzie z ostrym grotem kij może hałasować, niszczyć nawierzchnię i przenosić nieprzyjemne drgania.
Rękojeść i mocowanie dłoni: anatomiczne różnice, które decydują o technice
Rękawiczka z systemem wypinania w nordic walking
Charakterystycznym elementem kijów do nordic walking jest rękawiczka albo półrękawiczka mocowana do rękojeści. Zwykle nie jest to zwykła pętla wsuwana na nadgarstek. Materiał otacza dłoń i pozwala utrzymać kontakt z kijem nawet wtedy, gdy palce rozluźniają chwyt. Dzięki temu można przeprowadzić rękę za biodro, otworzyć dłoń i nie zgubić rytmu.
System wypinania, często określany jako click, pozwala szybko odłączyć rękę od kija. Jest to przydatne przy poprawianiu ubrania, korzystaniu z telefonu, piciu wody albo przenoszeniu kijków. Rękawiczka powinna przylegać, ale nie uciskać. Za mały rozmiar ogranicza krążenie i zwiększa napięcie palców, a za duży powoduje przesuwanie dłoni wewnątrz materiału.
Rękawiczka do nordic walking ma jeszcze jedną funkcję: pomaga przenosić siłę z dłoni na kij podczas odpychania. Użytkownik nie musi kurczowo zaciskać palców. To ważne przy dłuższym treningu, bo stałe ściskanie rękojeści szybko przeciąża przedramiona i barki.
Jak sprawdzić dopasowanie rękawiczki?
Po założeniu rękawiczki palce powinny swobodnie się zginać, a materiał nie powinien wbijać się między kciuk i palec wskazujący. Przy otwarciu dłoni za biodrem nie może powstawać mocne napięcie na grzbiecie ręki. Jeśli rękawiczka obraca się wokół dłoni albo przesuwa przy każdym wymachu, technika będzie niestabilna.
W wielu modelach można wypiąć rękawiczkę z rękojeści bez zdejmowania jej z dłoni. To rozwiązanie wygodne, ale trzeba kontrolować zużycie mechanizmu. Zabrudzenie piaskiem, lodem lub błotem może utrudnić zapięcie. Przed rozpoczęciem marszu dobrze sprawdzić, czy element zatrzasnął się do końca.
Profilowana rękojeść i regulowana pętla nadgarstkowa w trekkingu
Rękojeść trekkingowa jest projektowana do pewnego chwytu. Często ma wyraźnie uformowany kształt, szerszą głowicę oraz przedłużenie pod ręką. Materiałem bywa pianka EVA, korek albo tworzywo sztuczne. Pianka jest miękka i dobrze sprawdza się w chłodzie, korek ogranicza odczuwanie wilgoci i z czasem dopasowuje się do dłoni, natomiast tworzywo jest łatwe do czyszczenia i może być bardziej odporne na intensywne użytkowanie.

Pętla nadgarstkowa w kijach trekkingowych nie pełni tej samej funkcji co rękawiczka nordic walking. Ma odciążyć chwyt i zabezpieczyć kij przed wypadnięciem, ale nie jest przeznaczona do całkowitego wypuszczania rękojeści przy każdym kroku. Dłoń powinna obejmować uchwyt, zwłaszcza na stromych odcinkach i przy niepewnym podłożu.
Pętlę trzeba wyregulować tak, aby po wsunięciu dłoni kij spoczywał naturalnie między kciukiem a palcem wskazującym. Jeżeli pasek jest za luźny, ręka przesuwa się przy obciążeniu. Gdy jest za ciasny, ogranicza ruch nadgarstka i może powodować drętwienie. Zwykle najłatwiej regulować go w rękawiczkach, których używa się na trasie.
Otwieranie dłoni za linią bioder a ciągły chwyt na podejściu
W nordic walking otwieranie dłoni za linią bioder jest elementem prawidłowej techniki. Ruch zaczyna się od barku, przechodzi przez łokieć i kończy w dłoni. Kij jest wypychany do tyłu, a ręka może się rozluźnić. Jeżeli marsz odbywa się wyłącznie z zaciśniętymi pięściami i krótkim ruchem przed tułowiem, aktywność traci część swoich zalet.
W trekkingu pełne otwieranie dłoni nie zawsze jest bezpieczne. Na stromym zejściu użytkownik może potrzebować natychmiastowego przełożenia ciężaru na kij. Na mokrej skale, oblodzonym fragmencie lub w czasie przechodzenia przez rumowisko pewny chwyt zwiększa kontrolę. Dłoń może okresowo się rozluźniać, lecz rękojeść pozostaje w niej stabilnie.
Nie oznacza to, że kij trekkingowy trzeba ściskać przez cały dzień z maksymalną siłą. Takie postępowanie męczy przedramiona. Chwyt powinien być mocny wtedy, gdy kij rzeczywiście przenosi obciążenie, a lżejszy na łatwych odcinkach. Pętla nadgarstkowa pomaga podtrzymać kij, ale nie zastępuje dłoni.
Ryzyko blokowania dłoni podczas upadku
Na górskim szlaku nie powinno się owijać pętli wokół dłoni w sposób, który uniemożliwia szybkie wysunięcie ręki. Jeżeli użytkownik potknie się i instynktownie wyciągnie ręce, kij może zadziałać jak dźwignia. W skrajnym przypadku zwiększa ryzyko urazu nadgarstka, kciuka lub barku.
Przy podejściu na łatwym podłożu można używać pętli bardziej swobodnie, ale na trudnym odcinku należy zachować możliwość szybkiego wypuszczenia kija. Nie należy przywiązywać kijów do rąk dodatkowymi paskami ani zaciskać regulacji tak mocno, by dłoń była unieruchomiona.
Końcówki, talerzyki i amortyzacja – przystosowanie do nawierzchni
Dolna część kija decyduje o tym, jak stabilny będzie kontakt z podłożem i ile energii wróci do dłoni. Sam grot nie wystarczy, jeśli jego kształt, materiał oraz dodatkowe akcesoria nie pasują do trasy. Innego rozwiązania potrzebuje osoba maszerująca po twardej ścieżce, a innego turysta przechodzący przez sypkie podłoże.
Grot stalowy, węglikowy czy wymienna końcówka?
W kijach trekkingowych najczęściej spotyka się twarde groty stalowe albo wykonane z węglika. Zapewniają dobre wgryzanie się w miękkie i nieregularne podłoże, a przy tym znoszą obciążenia pojawiające się podczas podpierania. W kijach do nordic walking końcówka bywa smuklejsza i dostosowana do rytmicznego stawiania kija pod powtarzalnym kątem.
Warto zwrócić uwagę nie tylko na materiał, lecz także na sposób mocowania. Wymienna końcówka jest praktyczna dla osoby, która korzysta z kijów przez cały rok i przechodzi między różnymi nawierzchniami. Gdy grot się zużyje, można wymienić sam element zamiast całego kija. Przed zakupem trzeba jednak sprawdzić dostępność kompatybilnych części oraz to, czy ich wymiana nie wymaga specjalnych narzędzi.
Na twardych nawierzchniach o regularnej strukturze ostrzejszy grot może powodować twarde, punktowe uderzenia. W takim miejscu lepiej sprawdza się gumowa nakładka. Powinna być dobrze dopasowana do grotu i nie może zsuwać się przy zmianie kierunku ruchu. Luźny bucik szybko się obraca, a użytkownik zaczyna stawiać kij mniej pewnie.
Talerzyki na błoto, piasek i zimowe podłoże
Talerzyk zwiększa powierzchnię, na której kij opiera się na podłożu. Dzięki temu ogranicza zapadanie się grotu w miękką warstwę. Mały talerzyk wystarcza w wielu warunkach turystycznych, natomiast większy przydaje się na głębokim śniegu lub luźnym piasku. Nie powinien być jednak traktowany jako uniwersalne rozwiązanie do każdego marszu.
- Mały talerzyk zachowuje zwrotność i rzadziej zahacza o roślinność lub kamienie.
- Średni talerzyk jest rozsądnym wyborem na podłoże, które miejscami ugina się pod ciężarem.
- Duży talerzyk zimowy ogranicza zapadanie się kijów w śniegu, ale zwiększa opór przy wyciąganiu kija.
W kijach do nordic walking talerzyki są zwykle podporządkowane płynnemu marszowi i nie powinny przeszkadzać w odpychaniu. W modelach trekkingowych łatwiej spotkać wymienne talerzyki o różnych średnicach. Przed wyjściem warto sprawdzić, czy zostały dokręcone do końca. Zbyt luźny element może obracać się przy każdym kroku, a w skrajnym przypadku odpaść na trasie.
Amortyzacja: kiedy pomaga, a kiedy przeszkadza?
Mechanizm amortyzujący znajduje się zwykle w górnej części kija i ma ograniczać część drgań przenoszonych na dłonie oraz przedramiona. Może być odczuwalny podczas długiego marszu po twardym podłożu, szczególnie u osób wrażliwych na wstrząsy. Nie jest jednak zamiennikiem prawidłowego chwytu ani rozwiązaniem na każdą dolegliwość.
Amortyzacja może przeszkadzać wtedy, gdy użytkownik potrzebuje precyzyjnego, zdecydowanego oparcia. Przy mocnym nacisku mechanizm ugina się, przez co część energii zostaje pochłonięta zamiast wykorzystana do stabilizacji. Na technicznym zejściu lub przy podpieraniu się na krawędzi stopnia bardziej przewidywalny może być kij bez sprężyny albo z możliwością jej zablokowania.
Przed zakupem trzeba sprawdzić, czy amortyzacja działa tylko w jednym kierunku, czy stale zmienia długość roboczą kija. Istotna jest również możliwość serwisowania mechanizmu. Prosta konstrukcja bez amortyzatora często lepiej znosi intensywne użytkowanie, wilgoć i transport, natomiast wersja sprężynowa może zwiększać komfort podczas regularnych treningów na twardej trasie.
Technika pracy z kijami w praktyce: krok po kroku
Ustawienie przed rozpoczęciem marszu
Przed wejściem na trasę należy ustawić długość kijów i sprawdzić, czy wszystkie zamki są zablokowane. Na płaskim odcinku łokieć powinien pozostawać lekko ugięty, bez unoszenia barków. Dłoń nie może być zmuszona do ciągłego odchylania nadgarstka, ponieważ szybko pojawi się napięcie w przedramieniu.
W przypadku kijów nordic walking ustawienie dobiera się przede wszystkim do wzrostu i rytmu marszu. Kije trekkingowe można przygotować inaczej na kolejne fragmenty trasy. Nie należy jednak regulować ich w pośpiechu nad przepaścią, na śliskim podłożu ani podczas przechodzenia przez trudny odcinek. Bezpieczniej zatrzymać się w stabilnym miejscu, oprzeć kije obok siebie i dopiero wtedy zmienić ich długość.
Rytm naprzemienny na równym odcinku
Podczas marszu po równym podłożu prawy kij pracuje razem z lewą nogą, a lewy z prawą. Ruch powinien wychodzić z barku, a nie wyłącznie z łokcia. Kij stawia się w pewnej odległości od stopy, po czym płynnie przenosi ciężar i pozwala mu przesunąć się do tyłu.

W nordic walking ważna jest długość ruchu za tułowiem oraz utrzymanie stałego tempa. Początkujący często próbują zwiększyć siłę przez mocniejsze ściskanie rękojeści. Lepszy efekt daje rozluźnienie palców, aktywna praca ramion i dopasowanie długości kroku do rytmu kijów.
W trekkingu na łagodnym odcinku można korzystać z podobnego schematu, ale bez wymuszania dużego wymachu. Kije powinny pomagać utrzymać tempo, a nie powodować uderzanie końcówką o podłoże. Jeśli każdy kontakt z ziemią jest głośny i gwałtowny, prawdopodobnie kij jest stawiany zbyt daleko albo użytkownik przenosi na niego zbyt dużo ciężaru.
Zmiana techniki na podejściu
Na stromym podejściu krótsze kije ułatwiają utrzymanie dłoni bliżej ciała. Przy bardzo dużym nachyleniu można skrócić oba kije nieznacznie, aby nie unosić barków i nie wyciągać rąk wysoko przed siebie. Jeżeli ścieżka jest szeroka i pozwala na regularny krok, sprawdza się naprzemienna praca rąk. Na krótkich, wymagających stopniach można natomiast postawić oba kije przed sobą i wykonać jeden kontrolowany krok.
Nie należy wbijać grotu w miejsce, którego nie widać. Warstwa liści, luźny kamień albo szczelina mogą sprawić, że kij straci podparcie. Najpierw warto ocenić punkt kontaktu wzrokiem, a dopiero później przenieść ciężar. Przy większym nachyleniu częściej kontroluje się także długość pętli i położenie dłoni, aby nie tracić równowagi przy zmianie chwytu.
Praca kijów podczas zejścia
Na zejściu kije trekkingowe zwykle ustawia się nieco dłużej niż na podejściu. Pozwala to przenieść ręce przed tułów bez nadmiernego pochylania się. Nie należy jednak prostować łokci do końca. Lekko ugięte ręce lepiej reagują na nagłą zmianę obciążenia.
Końcówki powinny trafiać na stabilne fragmenty podłoża, a nie tuż za krawędź kamienia lub stopnia. Kij ma wspierać kontrolę ruchu, ale nie może zastępować ostrożnego stawiania stóp. Przy zejściu po nierównym terenie lepiej wykonać krótszy krok i utrzymywać stałe trzy lub cztery punkty kontaktu niż próbować nadrabiać szybkością.
Trawers i zmiana długości pojedynczego kija
Na pochyłej ścieżce biegnącej w poprzek stoku oba kije nie muszą mieć identycznej długości. Kij po stronie niższej można wydłużyć, a po stronie wyższej skrócić. Dzięki temu barki pozostają bliżej poziomu, a dłonie nie muszą pracować na różnych wysokościach bez kontroli.
Przy zmianie długości trzeba zwrócić uwagę na oznaczenia maksymalnego wysunięcia. Zbyt mocne rozciągnięcie segmentu zmniejsza sztywność i może doprowadzić do złożenia kija pod obciążeniem. Jeżeli teren za chwilę wraca do poziomu, nie ma potrzeby regulować sprzętu co kilka kroków. Wystarczy zmiana na dłuższym, wyraźnie nachylonym fragmencie.
Konstrukcja: kije jednoczęściowe, teleskopowe czy składane sondowo?
Kije jednoczęściowe
Kije jednoczęściowe mają stałą długość i niewiele elementów, które mogłyby się poluzować. Zwykle są sztywne, lekkie oraz dobrze przekazują energię. Taka konstrukcja pasuje osobie, która zna swój sposób chodzenia i używa sprzętu głównie na trasach o podobnym charakterze.
Ich ograniczeniem jest transport. Nie da się ich skrócić do plecaka ani łatwo dopasować do stromego podejścia. Wybór długości musi być precyzyjny, ponieważ kilka centymetrów różnicy może zmienić ułożenie barków i kąt pracy ręki. Jednoczęściowe kije są dlatego częściej wybierane do regularnego nordic walking niż do wielodniowych przejść ze zmienną wysokością.
Kije teleskopowe
Konstrukcja teleskopowa składa się z dwóch albo trzech segmentów wsuwanych jeden w drugi. Długość reguluje się za pomocą zacisku zewnętrznego lub blokady rozporowej umieszczonej wewnątrz rury. Taki kij można dopasować do wzrostu, nachylenia i rodzaju podłoża, a po złożeniu łatwiej przymocować do plecaka.
Przed każdym użyciem należy sprawdzić blokady. Wystarczy ustawić kij na podłożu i delikatnie obciążyć go ręką. Jeżeli segment się zsuwa albo pojawia się luz, zacisk wymaga korekty. Nie powinno się dokręcać go z całej siły, ponieważ można uszkodzić gwint lub element zaciskowy. Równie niekorzystne jest pozostawienie wilgotnych segmentów bez wysuszenia po zakończeniu wyjścia.
Teleskopowe kije są dobrym kompromisem dla osoby, która jednego dnia korzysta z leśnych ścieżek, a następnego wybiera dłuższą trasę z podejściami. Ich wadą jest nieco większa masa oraz ryzyko poluzowania blokady. Przy odpowiedniej kontroli zyskuje się jednak dużą wszechstronność.
Kije składane sondowo
Kije składane sondowo, określane także jako segmentowe lub linkowe, składają się z kilku krótkich części połączonych wewnętrzną linką. Po rozłożeniu tworzą sztywną konstrukcję, a po złożeniu zajmują niewiele miejsca. To rozwiązanie jest wygodne dla osób, które część trasy pokonują bez kijów albo przewożą sprzęt w małym bagażu.
Ich rozkładanie wymaga prawidłowego napięcia linki. Segmenty powinny połączyć się bez widocznych szczelin, a przycisk lub blokada muszą zaskoczyć w pełni. Nie należy używać takiego kija, jeśli elementy są tylko częściowo wsunięte. W razie uszkodzenia linki albo łącznika naprawa może być trudniejsza niż w modelu teleskopowym.
Konstrukcja składana dobrze sprawdza się jako lekki sprzęt awaryjny, na krótkie podejścia oraz podczas podróży. Nie każdy model jest jednak przeznaczony do stałego, mocnego podpierania. Przed wyborem trzeba sprawdzić maksymalne obciążenie, zakres regulacji oraz to, czy długość po rozłożeniu odpowiada użytkownikowi.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy kije nordic walking nadają się na górski szlak?
Mogą sprawdzić się na łatwej, suchej i szerokiej trasie bez stromizn. Na wymagającym szlaku lepszym wyborem będą kije trekkingowe, zapewniające większą stabilność i możliwość regulacji długości.
Czy kije trekkingowe można wykorzystać do nordic walking?
Technicznie jest to możliwe, ale ich cięższa konstrukcja, większa rękojeść i klasyczna pętla mogą utrudniać swobodne otwieranie dłoni oraz dynamiczne odpychanie.
Dlaczego kije nordic walking mają rękawiczkę zamiast zwykłej pętli?
Rękawiczka utrzymuje kontakt dłoni z kijem podczas rozluźniania chwytu i wypuszczania ręki za biodro. Dzięki temu ułatwia prawidłową technikę marszu.
Czy kije trekkingowe powinny mieć regulowaną długość?
Regulacja jest przydatna w górach, ponieważ pozwala dopasować długość do podejścia, zejścia i trawersu. Ułatwia także dostosowanie kijów do różnic wysokości po obu stronach stoku.
Jakich końcówek używać na asfaltowej promenadzie?
Na twardej nawierzchni warto stosować gumowe nakładki, które ograniczają hałas, poślizg i przenoszenie drgań. Ostry grot może niszczyć nawierzchnię i być mniej komfortowy.
Najważniejsze punkty
- Kije do nordic walking służą przede wszystkim do aktywnego odpychania i treningu całego ciała na względnie równym podłożu.
- Kije trekkingowe zapewniają podparcie, stabilność i odciążenie nóg na zmiennym, górskim terenie.
- Rękawiczka z systemem wypinania ułatwia otwieranie dłoni w nordic walking, a pętla nadgarstkowa w kijach trekkingowych wspiera pewny chwyt.
- Regulowana długość kijów trekkingowych jest szczególnie przydatna podczas podejść, zejść i trawersów.
- Dobór końcówki powinien uwzględniać nawierzchnię: gumowe nakładki sprawdzają się na asfalcie, a odpowiednie groty i talerzyki w terenie.
- Najlepszy sprzęt zależy od celu marszu, rodzaju podłoża i potrzebnej techniki, dlatego jeden typ kijów nie zastąpi w pełni drugiego.





